Zwierzęta nowo dodane na stronę:

Wiadomość
  • EU e-Privacy Directive

    Ta strona używa ciasteczek ( cookies ) do logowania, nawigacji oraz podobnych funkcji. Używając naszej strony, zgadzasz się na zamieszczenie plików ciasteczek na twoim urządzeniu.

    Zobacz dokumenty dyrektywy - e-Privacy

Psy do adopcji

Szczeniaki

Nowo przybyłe

Psy małe

Psy duże

Psie staruszki

Max II

Psy małe

05.07.2021 świat Maksia runął... Jego opiekunka z uwagi na swój stan zdrowia, nie mogła dłużej opiekować się swoim przyjacielem. Wprost z mieszkania i domowych pieleszy, Maks trafił za schroniskowe kraty... Jak mu wytłumaczyć, że pani już po niego nie wróci...?


Maks początkowo był przerażony schroniskową rzeczywistością. Nie szczekał, nie zwracał na siebie uwagi. Nie był wylewny w stosunku do pracowników, czy wolontariuszy. Nie mając jednak innego wyjścia, z czasem przyzwyczaił się do nowego otoczenia i schroniskowego zgiełku...

Max to mały pisak, który ma 11 lat. Wedle słów jego dotychczasowej opiekunki, jest łagodnym i przyjaznym w stosunku do ludzi zwierzęciem, które nigdy nie przejawiało agresji.  Jedyną jego wadą, o której pani wspomniała, było to, że, gdy zostawał sam w domu, szczekał.

nr karty: 205/2021

 

Arion

Psy duże

Arion trafił do schroniska 31.05.2021 z ulicy Siedleckiej.

Arion to łagodny i przyjazny mieszaniec owczarka niemieckiego, który ma prawdopodobnie powyżej 5 lat. W pierwszym kontakcie z człowiekiem jest trochę lękliwym, ale łatwo zdobyć jego zaufanie.

nr karty: 168/2021

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Belami

Psy duże

Belami trafił do schroniska 22.05.2021 wraz ze swoimi siostrami. Cała trójka, mimo że nieśmiała i wycofana od początku lgnęła do ludzi.

Minął ponad rok odkąd Belami znalazł się u nas. Przez ten czas jego rodzeństwo zdążyło znaleźć już kochające domy, jednak telefon w jego sprawie dalej milczy...

Belami jest czułym i radosnym psem. Po wejściu do jego boksu merda ogonkiem oraz niezbyt delikatnie skacze na opiekuna chcąc być jak najbliżej człowieka. Lubi spokojne spacery, na których ładnie chodzi na smyczy, nie wyrywa się oraz nie reaguje negatywnie na mijane czworonogi. Jego największą miłością są ludzie- podczas gdy jego koledzy z boksu ganiają się i bawią na psim wybiegu, on nie opuszcza naszego boku domagając się pieszczot.

Obecnie w schroniskowym boksie przebywa z psem i suczką, jednak trzeba zaznaczyć, że przed zamieszkaniem z innym czworonogiem musiałby zostać przeprowadzony spacer zapoznawczy.

Belami to jeszcze młody (około 2-letni) pies, który ceni bliskość ludzi ponad wszystko. Jesteśmy pewni, że przy odpowiednim, świadomym i wyrozumiałym opiekunie Belami stanie się prawdziwym skarbem rodziny.

nr karty: 157/2021

 

Czarli

Psy duże

Czarli po raz pierwszy trafił do schroniska w marcu 2018. W listopadzie 2018 został adoptowany, niestety w listopadzie 2020 znowu znalazł się w schronisku. Oddano go, ponieważ, jak nam tłumaczono, w ciągu tych dwóch lat Czarli w niektórych sytuacjach (np. dotykania w okolicy zadu), wykazywał zachowania agresywne i kilkakrotnie ugryzł członków rodziny.

W kwietniu 2021 Czarli znowu opuścił schronisko, ale i tym razem do niego wrócił - oddano go, ponieważ znowu przejawiał zachowania agresywne.

W schronisku Czarli zachowuje się grzecznie i spokojnie, nie przejawia żadnej agresji. Jednak za sprawą tych nieudanych adopcji, wiemy, że Czarli wymaga doświadczonego i konsekwentnego opiekuna, który będzie potrafił  nauczyć go życia u boku człowieka.

nr karty: 156/2021

 

Tchórz

Psy duże

Tchórz trafił do schroniska 21.02.2021 z ulicy Mazurskiej.

Tchórz trafił do schroniska 21.02.2021 z ulicy Mazurskiej. Ma około 8 lat. Psiak był bardzo przestraszony i kilkanaście dni zajęło mu, by zaaklimatyzować się w schronisku. Jak można jednym słowem opisać tego psa? To proste, wystarczy tylko wypowiedzieć jego imię - Tchórz. Na początku był bardzo przerażony schroniskiem... Gdy tylko ktoś zbliżał się do boksu, to chował się do budy, nie dawał sobie założyć smyczy, uciekał, a czasem nawet kłapał zębami. Jednak jest to już przeszłość - od czasu trafienia do schroniska Tchórz bardzo się zmienił. Aktualnie jest w boksie z psem i suczką, z którymi się uwielbia. Jest to typowo stadny pies. Uwielbia bawić się ze swoim kumplem Wigorem, nie ma dnia, aby ktoś ich nie przyłapał na zapasach, czy szaleństwach po boksie. Tchórz dogaduje się z każdym psem, a na koty w ogóle nie zwraca uwagi. Gdy wchodzi się do jego boksu, zaczyna biegać, bo wie, że zaraz pójdzie na spacer. Zapięcie go chwilę trwa, trzeba kucnąć i czekać, aż Tchórz się uspokoi i pozwoli do siebie podejść. Gdy się do niego już podejdzie, to bez problemu daje sobie założyć szelki i smycz. Z boksu zawsze chce wybiec pierwszy, aby spacer na pewno go nie ominął. Ten pies uwielbia długie spacery i kąpiele w rzeczce, zawsze musi się w niej położyć. Niestety dalej przerażają go gwałtowne dźwięki. Jest jednak coraz lepiej, z każdym spacerem robi postępy. Kiedyś nawet nie chciał przejść przez kłodę, a teraz mija ludzi w lesie bez problemu, nie boi się ulicy ani samochodów. Boi się też przechodzić przez bramki, bardzo szybko przez nie przebiega i chce od nich uciec. Bez swojego stada czuje się bardzo zagubiony i nie jest wtedy już taki chętny na wyjście poza schronisko. Tchórz jest psem lękowym i zapewne niektórych nawyków nie da się już u niego wypracować, ale wierzymy, że ktoś jednak zechce poświęcić mu czas i podaruje swoją miłość. Najlepiej czułby się w spokojnym domu, w cichej dzielnicy, w towarzystwie innego psa, z którym będzie mógł się bawić i dalej otwierać się na świat. Jeszcze długa droga przed nim, ale na pewno zrobimy wszystko, by przestał już być tchórzem...

nr karty: 75/2021

 

Sambor

Psie staruszki

Sambor trafił do schroniska 21.02.2021 z ulicy Hetmańskiej.

 

Sambor to piękny, dostojny, dumny psiak, w typie owczarka niemieckiego. Co się z nim działo, jakie życie wiódł, zanim trafił do schroniska? Tego nie wiemy… W naszym schronisku dał się poznać jako bardzo sympatyczne i łagodne stworzenie, dla którego bliskość człowieka jest największym szczęściem i bezpieczeństwem. Sambor jest już leciwym psem, ceniącym sobie spokój, ciszę i beztroskę. Uwielbia relaks w postaci całodniowego wylegiwania się w słońcu, drzemki i monitorowanie terenu. Ożywia się jak szczeniak, gdy na horyzoncie ujrzy wolontariusza ze smyczą. Podskakuje i biega w kółko, żeby tylko zwrócić na siebie uwagę, i żeby zachęcić do wspólnej przechadzki. Sambor na spacerach zachowuje się wzorowo. Pięknie chodzi na smyczy, nie ciągnie, nie podgryza smyczy, nie skacze. Dumnie kroczy przy opiekunie, a zawołany podchodzi, rozdaje buziaki i chętnie się przytula. Nie reaguje na przechodniów, rowerzystów, czy samochody. Sambor niestety nie przepada za innymi psami. Być może jest to spowodowane jakimiś złymi wspomnieniami z przeszłości. Zdecydowanie jest typem zazdrośnika i nie ma ochoty dzielić się z nikim swoim człowiekiem. Dla naszego staruszka szukamy najlepiej domu z ogrodem, w którym mamy wrażenie, odnajdzie się doskonale. Z uwagi na jego łagodne usposobienie, dobroć i serdeczność podejrzewamy, że nie przeszkadzałoby mu towarzystwo dzieci. Zaznaczamy jednak, że mowa tu o starszym psiaku z niewiadomą przeszłością, zatem dzieci musiałyby być obyte w kontaktach z psami.

Czego właściwie potrzeba takiemu psu jak Sambor? W zasadzie niewiele. Pełna miska jedzenia, niewymagające spacerki i przede wszystkim… ludzka obecność. Znajomy głos i ciepły dotyk dłoni. Wydawać by się mogło, że to tyle, co nic. Wystarczy jednak spojrzeć na zdjęcia Sambora, by wiedzieć, że to dla niego cały świat. Za którym tak desperacko tęskni.

 

nr karty: 74/2021

 

Lisa

Psy duże

Lisa po raz pierwszy trafiła do schroniska w sierpniu 2014 roku, jako mniej więcej 3-letni pies. Na adopcję czekała do stycznia 2016 roku. Niestety 03.02.2021 oddano ją z powrotem do schroniska. Dlaczego? Bo przestała być potrzebna firmie, w której przez lata stróżowała, nie odnalazła się w mieszkaniu, u osoby, która chciała dać jej prawdziwy dom, aż w końcu nie mogła liczyć na właściwą opiekę człowieka, na podwórku którego zamieszkała.

 

Lisa to dosyć duża suczka, która ma obecnie blisko 10 lat. Jest szalenie łagodna i przyjazna, żaden z niej stróż! Dobrze czuje się w towarzystwie innych, dużych psów, ale nie przepada za małymi i z całą pewnością nie lubi kotów. Podczas spaceru ładnie chodzi na smyczy i szuka kontaktu z opiekunem. Jest łasa na pieszczoty.

Gorąco wierzymy w to, że pomimo jej gabarytów i niemłodego wieku, znajdzie się osoba, lub rodzina, która da tej cudownej suczce miłość, opiekę i dom.

nr karty: 46/2021

 

 

 

 

 

 

Morti

Psie staruszki

Morti trafił 29.01.2021 z ulicy Zacisze. Z początku nie mieliśmy wątpliwości, że ktoś go odbierze. Zadbany, sympatyczny, łagodny wobec ludzi pies z obróżką. Po kilku dniach otrzymaliśmy telefon, że Mortiego odbiorą opiekunowie. Tak się nie stało. Morti przebywa w schroniskowym kojcu do dziś.

 

Przewidujemy, że nim trafił do schroniska, był typowo domowym psem. Przykro nam patrzeć na psa, który na starość ląduje właśnie tutaj. Stres i chaos miały na niego ogromny wpływ. Z początku Morti był wystraszony, ale spokojny. Po kilku tygodniach zauważyliśmy zmianę w jego zachowaniu. Stał się nerwowy i nadpobudliwy. Jakiekolwiek zabiegi pielęgnacyjne czy weterynaryjne stały się problematyczne. Twierdzimy, że „odcięcie” Mortiego od dotychczasowych bodźców wyciszy i uspokoi tego czworonoga. Pamiętajmy - dom to dom.

 

Morti to starszy psiak, po którym nie widać upływającego czasu. Energiczny, skoczny i zawsze chętny na spacer z wolontariuszami. Na widok smyczy kręci bączki i podskakuje. Uwielbia zabawy z piłeczką. W stosunku do psów bywa wybiórczy. Nie lubi też, gdy inny czworonożny przyjaciel zagląda mu do miski albo kradnie zabawki.

 

Dla Mortiego szukamy osoby wyrozumiałej i ciepłej, która otoczy go troską i miłością, bo wiemy, że na to zasługuje.

 

nr karty: 43/2021

 

Arkan

Psy duże

15.01.2021r. dostaliśmy pilne wezwanie do owczarka niemieckiego, który leży na mrozie już od jakiegoś czasu przysypany śniegiem. Podjechaliśmy we wskazane miejsce, z którego zabraliśmy przemarzniętego i zagubionego czworonoga.

Z początku łudziliśmy się, że chłopak zgubił drogę do domu i ktoś go szuka. Mijały jednak dni, tygodnie i miesiące, a po Arkana nikt się nie zgłosił. Teraz szukamy mu najlepszego domu pod słońcem.

W pierwszych kontaktach Arkan był wyraźnie nieufny i zdystansowany. Wodził powolnym wzrokiem za każdym przechodniem, warczał i nie dawał się w żaden sposób dotknąć. Do tego dochodziła agresja miskowa. Przez większość czasu leżał przy kracie i obserwował otoczenie.

Jedna z pracownic biura adopcyjnego podjęła się pracy z jegomościem. Wszystko działo się spokojnie, bez pośpiechu by mógł jej zaufać i zrozumieć, że z jej strony nie przydarzy się mu żadna krzywda. Z początku nie obyło się bez warczenia, prób podgryzania oraz nieprzychylnych spojrzeń. Po kilku spotkaniach oraz neutralnych spacerach bez prób dotyku i jakiejkolwiek komunikacji, Arkan postanowił podjąć działania. Najpierw delikatne spojrzenia, wąchanie ubrań, później cofanie się do przewodnika w trakcie spaceru i śmielsze podskoki. Odpuścił sobie pomrukiwanie przy dotyku, pokazywanie ząbków przy zakładaniu obroży i rzucanie się do miski z jedzeniem. Z każdym dniem relacja stawała się coraz silniejsza i piękniejsza, czego efekty można zobaczyć teraz.

Arkan to młody, ok. 3letni, mix owczarka niemieckiego. Choć niektórych odstrasza gabarytami (chłopak waży ok. 40kg) i szczekaniem w kojcu, to jest to pies bardzo wrażliwy i delikatny. Arkan w sytuacjach stresowych potrafi złapać za rękę, pisnąć lub spanikować. Do tej pory nie lubi być dotykany przez obce osoby. Mimo to, nie jest to w żadnym stopniu agresja. Ten czworonożny przyjaciel potrzebuje kogoś, kto będzie jego przewodnikiem w tych łatwych i trudniejszych sytuacjach. Trzeba mu udowodnić, że życie nie jest wcale takie straszne i nie musi się niczego bać. Jego nieufność wywodzi się tylko i wyłącznie z braku pewności siebie.

Arkan to bardzo wesoły i skory do pracy pies. Uwielbia kontakt z bliskimi mu osobami. Wszystko mogliśmy zaobserwować podczas jego interakcji z naszą pracownicą. Podczas spacerów, czy wybiegu, ciągle pozostaje w kontakcie. Moglibyśmy powiedzieć, że „wchodzi na głowę” (kładzie się przy nogach do góry brzuchem, przewraca, siada przy nodze, opiera się patrząc w oczy, liże po rękach, przytula całym cielskiem i rozdaje buziaczki). Arkan to również bardzo pilny uczyń, który szybko się uczy - ładnie chodzi na smyczy, pięknie reaguje na przywołanie, siada, podaje łapę i kładzie się. Zachowuje również czystość w pomieszczeniach. Zabiegi weterynaryjne znosi wzorowo. Nie wykazuje już agresji miskowej. Potrafi pięknie usiąść i czekać grzecznie na posiłek.

Arkan to uroczy dzieciak, który całym sobą pokazuje, jak kocha życie i jak bardzo jest wdzięczny. Czerpnie ogromną radość z zabaw w wodzie. Toleruje obecność innych psów (suczek i samców). Na koty również nie zwraca większej uwagi.

Arkana nie polecamy dla osób niedoświadczonych z małymi dzieci ze względu na brak delikatności i nieumiejętność kontrolowania emocji. Przyszły opiekun musi ustalić zasady, by Arkan czuł się bezpiecznie i pewnie we własnej skórze. Chłopak ma ogromny potencjał i nie chcemy, by jego wychowanie poszło w złą stronę.

*Zdjęcia zostały zrobione w styczniu 2021 i lipcu 2022.

nr karty: 25/2021

 

Tina

Psy duże

Tina została oddana do schroniska razem ze swoimi szczeniakami 05.01.2021.

Tina to średniej wielkości suczka w wieku 5 lat. Jest ufnym, wesołym i bardzo przyjaznym w stosunku do ludzi zwierzęciem. Tina ma mnóstwo energii i rodzina adopcyjna suczki będzie musiała zapewnić jej dużo ruchu i innych aktywności. Tina prawdopodobnie nigdy nie mieszkała w mieszkaniu i będzie musiała nauczyć się pozostawania w domu sama.

nr karty: 5/2021

 
PayPal:
1% dla zwierząt
Dla obsługi witryny